Uzdrowienie / Mk 5, 25-34

Medytacja z 18 listopada 2019

„A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w [swym] ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”.

(Mk 5, 25-34)

Modlitwa przygotowawcza: poproś Ducha Świętego o to, aby Twoje zamiary, myśli i czyny były skierowane w sposób czysty ku większej chwale Boskiego Majestatu.

Obraz: Przenieś się oczami wyobraźni do czasów, w których żył Jezus. Spróbuj dostrzec Jezusa pośród tłumu. Jest mnóstwo ludzi, może coś mówią, może ocierają się o Jezusa. Tymczasem Jezus jest zaniepokojony, rozgląda się, pyta, szuka kobiety, która dotknęła Jego płaszcza. Postaraj się, aby w Twojej głowie pozostał taki obraz Jezusa i kobiety, która z nadzieją powierza Mu swoje problemy.

Prośba o owoc: Proś w tej modlitwie o łaskę wiary i zaufanie Jezusowi.

Puncta

1. Wiara w moc Jezusa

„Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Po dwunastu latach cierpienia ta kobieta uwierzyła, że spotkała swojego uzdrowiciela, uwierzyła że Jezus ma moc, aby jej pomóc. Uwierz, że Bóg potrafi wejść w twoją rzeczywistość i ją uzdrowić. Pomimo trudności zaufaj Jezusowi, to właśnie On, Chrystus wie najlepiej, to On jako jedyny ze zła, czasami największego zła, największej trudności i dolegliwości wyprowadza dobro, uwalnia i przywraca do życia. Kobieta całkowicie zawierzyła się Jezusowi, uwierzyła bez granic, to musiało być dla niej trudne. A On w odpowiedzi na jej oddanie mówi do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”. Nie ma innego lekarza, innego Zbawiciela, pozwól zatem Jezusowi działać i leczyć wszelkie dolegliwości, fizyczne i duchowe. Przedstaw Jemu swoje trudności i pozwól, aby się Tobą zajął.

2. Twoja relacja z Jezusem

Jezus jest z Tobą w chwilach radości i szczęścia, nawet takiego ludzkiego szczęścia. Niewątpliwie dzielisz swoją radość z bliskimi ci osobami. Czy Jezus jest ci na tyle bliski, że z Nim jako pierwszym chcesz dzielić się swoim szczęściem? A może kiedy jest wszystko dobrze przestaje Ci być potrzebny? Czasami chwile radości i szczęścia są największą próbą wiary i miłości do Chrystusa. On w każdej chwili swojego życia chce być blisko Ciebie, bardzo Cię kocha i jest zawsze wierny. Zastanów się nad tym, jak bardzo odwzajemniasz Jezusowi bliskość? Jeśli chcesz to opowiedz mu teraz o ważnych dla ciebie wydarzeniach, jak najlepszemu przyjacielowi.

Zakończ modlitwą „Ojcze nasz”.